Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim VII Zamiejscowy Wydział Karny w Hajnówce po kilkumiesięcznym procesie, we wrześniu 2025 r., uniewinnił pięć osób oskarżonych o ułatwienie pobytu na terenie RP kurdyjskiej rodzinie z siódemką dzieci i obywatelowi Egiptu. Sąd uznał, że materiał dowodowy nie pozwala uznać Piątki winnymi ani ułatwienia pobytu uchodźcom w celu osiągnięcia korzyści osobistej przez tych uchodźców (art. 264a kk), ani kontekst sprawy nie pozwala na zmianę kwalifikacji czynu na organizację nielegalnego przekraczania granicy (art. 264§3 kk). Wyrok jest nieprawomocny, a 29 stycznia 2026 Prokuratura Rejonowa w Hajnówce wniosła apelację i domaga się jego podważenia.
Na sześćdziesięciu stronach pisemnego uzasadnienia wyroku sąd szczegółowo analizuje wiele aspektów natury prawnej, logicznej oraz moralnej, które pojawiły się w toku sprawy. Uzasadnienie wyroku w sprawie Piątki z Hajnówki to coś więcej niż rozstrzygnięcie indywidualnej odpowiedzialności karnej. To precyzyjna analiza granic kryminalizacji pomocy humanitarnej oraz sposobu stosowania art. 264a kodeksu karnego.
Sąd odpowiada w nim między innymi na fundamentalne pytania: jaką „korzyść” penalizuje ten przepis, czy można mówić o nielegalnym pobycie, gdy uchodźcom uniemożliwiono złożenie wniosku o ochronę, oraz gdzie przebiegają granice ingerencji sądu w kwalifikację prawną czynu? Odpowiedzi na te kwestie wyznaczają standardy ochrony praw człowieka na granicy – zarówno osób uchodźczych, jak i tych niosących pomoc humanitarną.
#1 Jaką korzyść osobistą penalizuje art. 264a kk?
W akcie oskarżenia oraz podczas procesu prokuratura utrzymywała, że art. 264a kodeksu karnego pozwala karać za ułatwianie pobytu na terenie RP za każdym razem, gdy ktokolwiek osiąga z tego powodu korzyść osobistą, włączając w to osoby uchodźcze. Sąd wskazał, że gdyby uznać takie rozumowanie, wówczas karalna byłaby praktycznie każda forma udzielania pomocy. Taka wykładnia czyniłaby zbędnym zastrzeżenie, że odpowiedzialność zachodzi tylko wtedy, gdy sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Dlatego przepis należy rozumieć wężej: penalizowane jest działanie dla korzyści sprawcy lub osób trzecich, a nie dla samego uchodźcy. W sprawie nie wykazano, by osoby oskarżone odniosły jakąkolwiek korzyść majątkową ani osobistą,, co wyklucza realizację znamion przestępstwa. W uzasadnieniu czytamy:
“Niewątpliwie bowiem za każdym rodzajem działań mieszczących się w katalogu umożliwiania lub ułatwiania innej osobie pobytu na terytorium RP/UE, stoi korzyść osobista dla osoby, która po dostaniu się na tutejsze terytorium chce się na nim utrzymać. Skoro tak, należy uznać, że realny zakaz analizowanego przepisu ograniczałby się do normy sankcjonującej o treści „Kto umożliwia lub ułatwia innej osobie pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom, podlega karze…”.
“Sąd uznał, że umożliwianie lub ułatwianie innej osobie pobytu wbrew przepisom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej realizuje znamiona czynu z art. 264a §1 k.k., jeżeli sprawca tego czynu działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej dla siebie lub innych osób trzecich, ale z wyłączeniem korzyści osobistej dla osoby, na rzecz której podejmuje działania”.
#2 Czy jeśli uniemożliwione jest złożenie wniosku o ochronę, to możemy mówić o przebywaniu uchodźcy na terytorium Polski wbrew przepisom?
W uzasadnieniu wyroku Sąd wnikliwie przyjrzał się wszystkim elementom zarzucanego czynu. Aby można było mówić o przestępstwie z art. 264a §1 k.k., pomoc musi dotyczyć osoby przebywającej w Polsce „wbrew przepisom”. Tymczasem prawo UE i prawo krajowe traktują prawo do ochrony międzynarodowej jako prawa podstawowe i gwarantują każdej osobie realną możliwość złożenia wniosku. Państwo nie może tej drogi trwale zamknąć, a od momentu wszczęcia procedury pobyt cudzoziemca nie jest uznawany za nielegalny.
“Demokratyczne państwa prawa, w tym jako takie wszystkie kraje unijne, prawa uchodźców i osób ubiegających się o ochronę międzynarodową traktują jako prawa o charakterze podstawowym. Regulacje prawne EU wprost zaś do praw pierwotnych zaliczają prawo do azylu i prawo do ochrony międzynarodowej. (…) Rzeczywiste i skuteczne pozbawienie uchodźcy dostępu do szeroko rozumianej procedury azylowej w tym również ochrony międzynarodowej w rozumieniu ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest sprzeczne z wyżej wymienionymi aktami i regulacjami prawnymi mającymi zastosowanie również na terytorium RP”.
Jeśli więc migrantom uniemożliwiono złożenie wniosku o ochronę, trudno automatycznie uznać ich obecność w Polsce za „pobyt wbrew przepisom”.Dodatkowo Sąd podkreślił, że w tej sprawie nie ustalono nawet, czy osoby którym udzielono pomocy miały możliwość ubiegania się o ochronę, dlatego samo przekroczenie granicy nie przesądza o nielegalności ich pobytu.
“Skoro zaś Państwo polskie w okresie, którego dotyczy zarzut aktu oskarżenia, skutecznie możliwość złożenia takowych wniosków zamknęło (poza przypadkami związanymi z koniecznością oczywistej interwencji humanitarnej), trudno mówić o pobycie cudzoziemca, który wbrew swej woli z takiej możliwości skorzystać nie mógł, o jego pobycie na terytorium RP „wbrew przepisom”. Co więcej, obowiązujące w analizowanym zakresie, ukształtowane prawo wspólnotowe, prowadzi do jednoznacznego wniosku, że nie ma znaczenia, czy do uniemożliwienia złożenia takowego wniosku doszło w wyniku faktycznego wydalenia z terytorium państwa UE, zawrócenia z granicy tegoż, lub jego granicy zewnętrznej, zawrócenia, odepchnięcia czy jakiejkolwiek innej użytej aksjologicznie formy będącej desygnatem realnej odmowy przyjęcia wniosku o ochronę międzynarodową”
“Analizowana kwestia w realiach niniejszej sprawy ma podstawowe znaczenie, a w toku śledztwa w ogóle nie ustalono stanu faktycznego w tym zakresie tj. dotyczącego działań podjętych lub nie przez migrantów wskazanych zarzutami aktu oskarżenia odnośnie złożenia przez nich wniosku o ochronę międzynarodową. Wydaje się, że oskarżyciel wyszedł z założenia, że nielegalne przekroczenie przez te osoby granicy już a priori uczyniło ich pobyt nielegalnym tj. zaistniały wbrew przepisom w rozumieniu art. 264a §1 kk. Tymczasem kwestia ta nie ma tak jednoznacznego wymiaru”.
#3 Czy sąd może naruszyć granice oskarżenia i kiedy można zmienić kwalifikację prawną czynu?
W końcowej fazie procesu i podczas mowy końcowej prokuratura domagała się, aby Piątka sądzona była nie za zarzut “ułatwiania pobytu”, ale za organizację nielegalnego przekraczania granicy. Co do zasady sąd może zmienić kwalifikację prawną czynu w ramach tego samego zdarzenia. W tej sprawie sytuacja była jednak inna. Po zakończeniu śledztwa prokuratura – mając pełną wiedzę o materiale dowodowym – sama zrezygnowała z cięższego zarzutu „organizowania nielegalnego przekroczenia granicy” (art. 264 §3 k.k.) i formalnie zmieniła go na łagodniejszy (art. 264a k.k.), a dopiero z tak zawężonym zakresem skierowała akt oskarżenia do sądu. W praktyce oznaczało to świadome ograniczenie, za co chce oskarżać.
“Jeżeli oskarżyciel, mający pełną wiedzę o poszczególnych zachowaniach osoby podejrzanej, a następnie podejrzanego ogranicza w postępowaniu przygotowawczym, a później w akcie oskarżenia zakres, w jakim decyduje się go oskarżyć, to uznać należy, że sąd nie może jednak wykroczyć poza granice przedmiotowe takiej skargi (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2016 r. V KK 458/15)”
Jak czytamy w uzasadnieniu wyroku, zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego takie ograniczenie wiąże sąd – nie może on później samodzielnie wracać do surowszej wersji zarzutów, bo oznaczałoby to wyjście poza granice oskarżenia i naruszenie prawa do obrony. Dlatego sąd pierwszej instancji nie „zaniechał” zmiany kwalifikacji, lecz respektował podstawowe zasady procesu: odpowiedzialność karna może dotyczyć tylko tego czynu i w takim zakresie, jaki został jednoznacznie wskazany w akcie oskarżenia.
“Skoro zatem oskarżyciel publiczny po długotrwałym postępowaniu przygotowawczym zdecydował się śledztwo zamknąć i skierować akt oskarżenia do sądu w konkretnym, jasno określonym zakresie, porzucając przy tym decyzją procesową ściganie oskarżonych w zakresie określonej kwalifikacji prawnej (z art. 264§3 kk), rzeczona zasada przemawia za koniecznością stabilności takiej decyzji i za gwarancją, że nie będzie ona w sposób woluntarystyczny modyfikowana”.
Dodatkowo, co bardzo istotne, w uzasadnieniu Sąd podkreśla, że nie znalazł materiałów dowodowych uzasadniających potrzebę zmiany kwalifikacji czynu nawet w ramach tego samego zdarzenia historycznego:
“Tymczasem analiza materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie nie prowadzi żadną miarą do wniosku, że oskarżeni zrealizowali którąś z w/w czynności sprawczych, charakterystycznych dla organizowania przekraczania granicy wbrew przepisom”.
#4 Dlaczego tak ważne jest indywidualne podejście do osób oskarżonych?
W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazuje, że w toku sprawy istotne było rozróżnienie sytuacji, w jakiej znalazły się cztery osoby zatrzymane w samochodach z uchodźcami, od Ewy – mieszkanki Podlasia dołączonej do sprawy na późniejszym etapie i z nieco innym brzmieniem zarzutu. Ewa oskarżona była bowiem o ułatwienie pobytu poprzez przekazanie jedzenia, ubrań, udzielenie schronienia oraz instruowanie uchodźców na wypadek kontaktu z polskimi służbami.
“Ocena procesowa zachowania oskarżonej wymaga szerszej analizy dowodowej, niż konieczne to było wobec pozostałych oskarżonych. Zarówno z tego powodu, że odmienny był zakres czynności sprawczych wskazanych stawianym jej zarzutem (przy zachowaniu tożsamości kwalifikacji prawnej z innymi oskarżonymi), a także i z tego względu, iż nie była objęta procedurą zmiany treści zarzutu. Tę oskarżoną od pozostałych, różni również i to, że jest ona mieszkanką pogranicza. Skutkowało to tym, że jej bezpośredni kontakt z migrantami nie wynikał li tylko (jak w przypadku pozostałych oskarżonych) ze świadomej decyzji przybycia w rejon granicy z Białorusią celem niesienia pomocy w ramach wolontariatu. W jej przypadku do owych kontaktów dochodziło w trakcie podejmowanych czynności życia codziennego (podczas spaceru, poruszania się po obejściu domu, czy wręcz w wyniku pojawiania się migrantów w owym domu z prośbą o udzielenie pomocy). To istotna różnica, albowiem w przypadku niej, sytuacje wymienione stawiały ją bezpośrednio wobec konieczności bezzwłocznego dokonywania wyborów o charakterze humanitarnym”.
“Opisane zatem zarzutem aktu oskarżenia jej zachowania pod postacią: „dostarczała im pożywienie oraz ubrania podczas ich pobytu w lesie”, „udzieliła im schronienia i odpoczynku w domu na nieustalonej posesji”, podobnie jak inne jej zachowania ustalone przez sąd w okresie objętym zarzutem (a podobnie jak wcześniej przytoczone, potwierdzone zeznaniami świadków) pod postacią: udostępniania migrantom podczas pobytu w lesie śpiworów oraz dostarczanie im tamże wody czy oferowania przewiezienia do szpitala, chociaż mogą teoretycznie przynależeć do kategorii znamion art. 264a §1 k.k. jako „ułatwianie pobytu”, to jednak w realiach obiektywnych ustaleń stanu faktycznego tej sprawy zachowania takie muszą być traktowane jako niesienie pomocy humanitarnej. Czynności zaś o takim nastawieniu (których jedynym celem jest ratowanie ludzkiego życia lub umniejszenie niebezpieczeństwa temu życiu zagrażającego) niewątpliwie są pomocą humanitarną, zaś zachowanie je niosące jako realizujące standard konstytucyjny, nie tylko nie są społecznie szkodliwe (i jako takie nie mogą stanowić przestępstwa, a wręcz aksjologicznie wymagane”.
Sąd zakwestionował również zarzut, że „instruowała imigrantów na wypadek zatrzymania przez organy ścigania”. Uznał go za zbyt ogólny i nieprecyzyjny, by wskazywał na jakiekolwiek konkretne, zabronione działanie. Takie „instrukcje” mogą bowiem dotyczyć zarówno działań niezgodnych z prawem, jak i informowania cudzoziemców o przysługujących im prawach, w tym o możliwości ubiegania się o ochronę międzynarodową. W materiale dowodowym nie znaleziono potwierdzenia, by oskarżona podejmowała jakiekolwiek bezprawne działania, dlatego ta część zarzutu nie mogła zostać uznana za udowodnioną.
Co dalej?
Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku, Prokuratura zdecydowała się na złożenie apelacji, co oznacza konieczność kontynuowania walki przed Sądem II instancji. To nie tylko kolejny etap jednego procesu. To kontynuacja testu dla całego systemu: czy prawo karne będzie używane do ścigania ludzi za niesienie pomocy humanitarnej?
To, co pozostaje niezmienne to siła ludzkiej solidarności.Udowodniono to podczas całego procesu Piątki przed Sądem Rejonowym. Udowodnimy to teraz przed Sądem Okręgowym.
Jako organizacje społeczne i prawnoczłowiecze będziemy dalej monitorować sprawę i wspierać osoby oskarżone. Solidarność i pomoc humanitarna nie mogą być traktowane jak przestępstwo.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.